Dzisiejszy dzień był nieco niezwykły. Odwiedziło nas kierownictwo, ale była to wizyta bardzo przyjacielska. Było bardzo sympatycznie, w reszcie miałem okazję skonfrontować się z prawdziwymi szwedami.
Lekcje zaczęły się jak zwykle, o godzinie 8:30. Trwały do godziny dziesiątej - wtedy to przyszli ważni ludzie. Wstalismy od stolików. Niektóre twarze pamiętałem jeszcze z mojej pierwszej wizyty w Szwecji. Ja, wraz z grupą osób, które nie są lekarzami, przenieśliśmy się do sąsiedniej klasy. Tam Kerstin, bo tak nazywa się nauczycielka w sąsiedniej klasie, poprowadziła lekcję, która nie była bardzo trudna - właściwie to była tylko luźna konwersacja. Podczas naszych rozmów zaczęliśmy rozmawiać między innymi o edukacji. Wszyscy byli zgodnie przeciwko idei bezmyślnego "rycia" na pamięć, które jest stosowane na szeroką skalę wbrew woli ludu w polskich szkołach.

Dowiedziałem się, że lunch dla lekarzy ma się odbyć w restauracji. Nie namyślając się długo, zapytałem jednego z organizatorów, czy dla mnie też znajdzie się miejsce (w końcu nic mi nie szkodziło). W odpowiedzi usłyszałem szwedzkie: Jeśli chcesz? ("Om du vill?"). Dobrze, że zadałem to pytanie. Po krótkiej wycieczce do restauracji dostałem kartę dań. Nie namyślając się długo, wziąłem to, co miało ładną nazwę, oraz do czego miałem największe przeczucie, że nie jest ośmiornicą, lub produktem podobnym. Zjadłem pyszną zupę cebulową oraz pizzę, z którą już nie potrafiłem sobie poradzić i lody. Konwersacja była ciekawa, dziwnie się czułem mówiąc po szwedzku. Czasem nie potrafiłem znaleźć potrzebnego słowa, wtedy pojawiał się problem. Czasem formuowałem sobie myśl zanim ją wypowiedziałem (czego prawie nigdy nie robię w angielskim) i zastanawiałem się, co do znaczenia niektórych słów. Chciałem wspomnieć o morzu, które jest płytkie jeszcze bardzo daleko od plaży, a potem nagle staje się głębokie, ale nie pamiętałem, jak jest "głęboki". Dopiero, gdy wspomniano w rozmowie o "głębokim talerzyku" olśniło mnie. Tak, to słowo brzmi "djup". Ale teraz było już za późno na rozpoczynanie rozmowy o morzu.
Zdjęcia zrobione jak zwykle przeze mnie : )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz