W poniedziałek razem z dotychczasową klasą byłem na lodowisku w ramach zajęć WF (szw. Idrott, dosłownie „boisko”). Jako że nie jestem dobrym łyżwiarzem zaliczyłem wiele upadków, jednak mimo wszystko była to świetna zabawa – o czym wie każdy, kto już jeździ.
Wtorek był dniem wolnym – nauczyciele stwierdzili, że muszą się odstresować od uczniów.
Środa – ostatni dzień nauki w IVIK – individuella programet, czyli nauczanie indywidualne. Większość moich lekcji odbywała się do tej pory w tej samej, lub podobnej co do składu grupie.
Czwartek – pierwszy dzień nauki w szwedzkiej klasie na razie na programie Teknik, czyli dużo matematyki i pewnie fizyki. Było bardzo sympatycznie. Na przerwie było do tego śmiesznie.
Piątek - poznałem kilku ludzi (dosłownie dwóch, może trzech). Oficjalnie zapisany na program (w Polsce profil) Teknik. Istnieje jeszcze możliwość przepisania się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz