Jestem już po aż dwóch dniach nauki. Najgorzej jest chyba ze szwedzkim. Test kompetencji, który dostaliśmy był co najmniej dla mnie trudny. Nie wiedziałem, o ile stopni jest odchylony biegun magnetyczny od bieguna geograficznego (już piszę, że o 21,5 st), czy jakie jest zadanie dzioba/języka (nie zrozumiałem dobrze) dzięcioła jakiegośtam (dobrze że były obrazki). Było jedno pytanie z chemii: w jakiej temperaturze woda ma gęstość {{1kg/dm^3}}. Z fizyką było różnie, narysowałem schemat obwodu, ale zapomniałem definicji prądu elektrycznego.
Dobrze, że nauczyciel nawet nie sprawdzał naszych wyników... Testy były dla nas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz